czwartek, 22 lipca 2010 23:58


We czwartek pożegnaliśmy ostatnich Polaków startujących w turnieju. Nie dziwię się, że Dawid Olejniczak przegrał, że w tropikalnym upale stracił wolę walki. Dziwię się organizatorom, że mecz Olejniczaka wyznaczyli prawie w samo południe, wtedy gdy gorąco najbardziej daje się we znaki a na trybunach pustki, bo ludzie albo są o tej porze w pracy albo też wolą schować się w cieniu a nie smażyć się na trybunach.
Przegrał też Tomasz Bednarek grający w parze z Frankiem Moserem. To też niemiła niespodzianka bo wielu widziało tę parę w finale. Przegrali z parą bardzo przyzwocie grających singlistów, których w piątek będzie zobaczyć w grach ćwierćfinałowych. Początek gier o godzinie 11.00.
